Zwrócenie się o pomoc wymaga sporej odwagi. Wybranie się do specjalisty wiąże się ze stresem, lękiem i to całkowicie normalne. Człowiek boi się nieznanego, bo nie wie, co go czeka i strach jest naturalną reakcją organizmu. Wiemy jak trudną i ważną decyzją jest zwrócenie się o pomoc do specjalisty, więc chcielibyśmy rozwiać pewne wątpliwości, odpowiedzieć na niektóre nurtujące pytania lub zwyczajnie zaspokoić ciekawość. W tym wyzwaniu pomógł nam psychoterapeuta uzależnień – Artur Wieroński.
Pan Artur specjalizuje się w leczeniu uzależnienia od alkoholu, ale również ma doświadczenie w pracy z uzależnionymi od pozostałych substancji oraz czynności. Na co dzień pracuje w Centrum Zdrowia Psychicznego i Leczenia Uzależnień w Gliwicach oraz prowadzi własny Gabinet „6-te piętro” w Zabrzu.
Jaką drogę kształcenia musi przejść człowiek, aby zostać terapeutą uzależnień?
Obecnie trzeba mieć wykształcenie wyższe oraz zrobić dwuletnią specjalizację – szkołę psychoterapii uzależnień. Droga nie jest długa, natomiast, aby móc iść do szkoły psychoterapii uzależnień trzeba mieć wcześniej kontakt z uzależnionymi, na przykład poprzez wolontariat. Jest to wymagane ze względu na fakt, iż w czasie szkolenia jest mało teorii, a więcej praktyki. Stąd konieczność wcześniejszego kontaktu z pacjentami.
Czyli droga do stania się psychoterapeutą uzależnień jest dwa razy krótsza od psychoterapeuty zajmującego się psychoterapią całościową, ponieważ w ich przypadku certyfikowane szkolenie trwa cztery lata. Skąd ta różnica?
Różnica bierze się z tego, że terapia uzależnień jest dużo węższą dziedziną niż psychoterapia całościowa. Psychoterapeuci całościowi mają szeroki wachlarz diagnoz, a psychoterapia uzależnień jest wąską częścią tej całości.
Co powinien umieć terapeuta?
Terapeuta powinien umieć słuchać. To jest priorytet, bo dla wielu osób możliwość bycia wysłuchanym i zrozumianym to tak naprawdę duży element życia, którego wcześniej nie doświadczyli. Bardzo często w gabinecie okazuje się, że osoba, która siada i zaczyna mówić, jest wysłuchana, akceptowana taką, jaką jest – bez oceniania, spotyka się z czymś takim pierwszy raz w życiu.
Empatia, zrozumienie i umiejętność słuchania – zdecydowanie.
Czy również możemy znaleźć nazwisko na liście Polskiego Towarzystwa Psychologicznego?
Nie, na liście PTP znajdują się nazwiska psychologów i psychoterapeutów całościowych.
Czy uzależnienie lub syndrom DDA można nazwać zaburzeniem psychicznym?
Według mnie nie. Uważam, że uzależnienie to zaburzenie więzi, relacji nabytych we wczesnym okresie życia człowieka, które, z jakichś przyczyn nie zostały odpowiednio pacjentowi pokazane, przedstawione, nie nauczono ich pacjenta. Uzależnienie bardzo często jest tego efektem. Syndrom DDA jest zespołem cech. Nie możemy nazwać tego zaburzeniem psychicznym i nie u każdej osoby wychowującej się w rodzinie alkoholowej ten syndrom się rozwinie i będzie mieć jednakowy wymiar.
Czy na psychoterapię możemy udać się sami z siebie, czy potrzebujemy skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, psychiatry?
W placówka z NFZ sytuacja wygląda tak, że pacjent przychodzi, jest umawiany do lekarza psychiatry i dopiero później, jeśli psychiatra stwierdzi, kieruje danego pacjenta na psychoterapię.
Jeśli chodzi o wizyty prywatne, to nie ma takiej drogi. Można od razu przyjść do psychoterapeuty.
Oprócz psychoterapii stosuje się również farmakoterapię, więc jaki wpływ mają leki na uzależnionego?
Tutaj nie możemy generalizować, wszystko zależy od konkretnego przypadku. Najczęściej stosuje się leczenie substytucyjne, które dotyczy, głównie, uzależnienia od leków i narkotyków. Nie da się odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, ze względu na wiele zmiennych i różnice w organizmach pacjentów. Wszystko zależy od konkretnego przypadku.
Leczenie substytucyjne, czyli zamienne jest formą opieki medycznej wykorzystującą do leczenia substancję o właściwościach i działaniu podobnym do właściwości i działania leku lub narkotyku, który spowodował uzależnienie.
Nie powinno łączyć się leków z alkoholem. Co w przypadku, gdy osoba jest uzależniona od alkoholu i jednocześnie wymaga przyjmowania leków przepisanych przez psychiatrę?
Psychiatra przepisuje takie leki, które są wskazane przy nadmiernym przyjmowaniu alkoholu lub innych substancji. Dobrze dobrane leki są bezpieczne dla osób uzależnionych, które je zażywają.
Jaki jest średni czas trwania leczenia? Czy jest on z góry założony, czy wszystko zależy od pacjenta/klienta?
Zależy od formy leczenia i tego, z jakim uzależnieniem mamy do czynienia. Mamy trzy formy leczenia w Polsce:
- Terapia na oddziale zamkniętym – pacjent trafia na oddział i spędza w nim około 2-3 miesięcy. Na tym oddziale pacjent jest 24 godziny na dobę. Pacjenci na oddziałach uczą się jak żyć bez alkoholu, ale także uczą się bardzo często podstawowych ról społecznych, podstawowych umiejętności życiowych, które często są dla nich absolutną nowością, ponieważ np. pochodzą z rodziny, w której relacje międzyludzkie są mocno zaburzone i nikt nigdy nie nauczył ich np. szacunku, czułości, ale także nikt np. niczego od nich nie wymagał w takich obszarach jak obowiązkowość, troska, organizacja dnia, struktura dnia. Mijają 2-3 miesiące i jest podejmowana decyzja, co dalej.
Ta forma leczenia jest najbardziej inwazyjna, jeśli chodzi o życie pacjenta, ponieważ wymaga od niego poddania się całkowitej izolacji na okres 2-3 miesięcy
- Terapia na oddziale dziennym – pacjent przychodzi na zajęcia od poniedziałku do piątku na oddział w godzinach od 8 do 15 i pracuje nad sobą i swoim uzależnieniem. Ta forma leczenia trwa około 3-4 miesięcy.
- Leczenie ambulatoryjne – pacjent przychodzi na spotkania grupy terapeutycznej raz w tygodniu. Jest to grupa zamknięta lub otwarta – zależy od danego programu w poradni. Do tego pacjent konsultuje się indywidualnie u psychoterapeuty. Trwa to około 8-9 miesięcy.
To jest pierwszy etap leczenia, na którym skupiamy się, żeby opanować nawyki, radzić sobie z głodem alkoholowym. Później jest możliwość tak zwanej terapii pogłębionej, żeby zapoznać się z genezą uzależnienia, co było niewłaściwego w relacjach, dlaczego pacjent zaczął sięgać po używki, od czego chciał uciec.
Grupa zamknięta, czyli zbiera się grupa osób, która wspólnie będzie się spotykać raz w tygodniu – nazywana jest zamkniętą, ponieważ nikt w trakcie programu nie dochodzi do grupy. Natomiast grupa otwarta, jest grupą, do której mogą dołączać kolejne osoby, w każdej chwili.
Spotkania grupy są raz w tygodniu i konsultacja indywidualna również?
Tak. Grupy są tematyczne. Cały program poradni, w której ja pracuję obecnie to:
- Grupa edukacyjna – mini wykłady, a następnie rozmowa z pacjentami w odniesieniu do tego, co usłyszeli.
- Przewodnik samopoznania – emocje i wszystko, co ich dotyczy, czyli poznawanie ich, wyrażanie, radzenie sobie z nimi.
- Grupa pracy nad bezsilnością i tożsamością osób uzależnionych – celem tej grupy jest zrozumienie i zaakceptowanie faktu, że jest się bezsilnym wobec uzależnienia. Zrozumienie tego, że walka z uzależnieniem jest porównywalna do walki na ringu z dużo mocniejszym i groźniejszym przeciwnikiem, gdzie to pacjent jest zawsze na przegranej pozycji. Ten etap pracy ma nauczyć pacjenta, że nie ma sensu wchodzić w walkę ze swoim uzależnieniem i próbować udowadniać, że się zwycięży.
- Trening zapobiegania nawrotom – to grupa mająca na celu nabywanie umiejętności społecznych, czyli nawiązywania prawidłowych relacji, odbudowa kontaktów z najbliższymi, nauka wczesnego reagowania na sygnały o potencjalnych nawrotach uzależnienia.
Każda grupa trwa około 6-8 tygodni, czyli 6-8 spotkań, po 2 godziny, raz w tygodniu.
Co kwalifikuje nas do hospitalizacji?
Przede wszystkim myśli samobójcze, które pojawiają się w momencie zgłoszenia na szpitalny oddział detoksykacyjny – ogólnie – zagrożenie zdrowia i życia. W momencie, gdy samoistne przerwanie zażywania środków psychoaktywnych jest niemożliwe lub przerwanie wiąże się z niebezpiecznymi konsekwencjami dla zdrowia i życia, kwalifikujemy się na oddział szpitalny detoksykacyjny.
Co jest lepszym rozwiązaniem – psychoterapia grupowa czy indywidualna?
Nie da się tego jednoznacznie określić, dlatego, że zarówno na terapii grupowej, jaki i indywidualnej mamy do czynienia z innymi czynnikami leczącymi. Jeśli chodzi o grupę to kluczowym czynnikiem leczącym jest to, że pacjent odnosi siebie do innych, którzy przeżywają to samo. Na terapii spotykają się osoby o różnych statusach społecznych, zainteresowaniach, w różnych momentach życiowych i wielu pacjentów widzi rzeczy u innych, których nie widzi u siebie. I w doskonały sposób odnosi to do siebie i trafia to do nich, ale grupa kilkuosobowa nie jest dobrym miejscem, jeśli chodzi np. o intymność. W gabinecie na terapii indywidualnej jest przestrzeń dla pacjenta, na jego przeżycia, nierzadko traumatyczne, wstydliwe, trudne. W terapii indywidualnej czynnikiem leczącym jest właśnie ta przestrzeń na rozmowę, zrozumienie, brak oceny drugiej osoby, empatia, ogólnie to nazywając – relacja terapeutyczna. W grupach mamy możliwość odnoszenia siebie do innych osób i to jest bezcenne. Wartościowanie tego, co jest lepsze uważam za niewłaściwe.
Uważam, że jest to też kwestia indywidualna pacjenta.
Tak! Nie wszyscy pacjenci kierowani są na grupy, bo są introwertycy, z trudnościami społecznymi i zwyczajnie nie „otworzą” się na tych grupach. Będzie to dla nich bardzo duże przeżycie, stresujące, a nawet traumatyczne.
Czym różni się leczenie nastolatków od leczenia dorosłych, czy są jakiekolwiek różnice?
Są, natomiast nie każda poradnia zajmuje się osobami niepełnoletnimi. Trudno mi powiedzieć, ponieważ ja bym się nie podjął leczenia uzależnienia u młodzieży. Mam zbyt małą wiedzę i doświadczenie, jeśli chodzi o psychikę dziecka, niepełnoletniego więc trudno mi jest spojrzeć na jego trudności szerzej. Inaczej się też pracuje z osobą nastoletnią i inaczej z osobą np. pięćdziesięcioletnią – inne schematy, inne patrzenie na świat. Tutaj ważne jest takie dopasowanie do pacjenta, bo to, co zadziała u osiemnastolatka, może nie zadziałać u pięćdziesięciolatka i odwrotnie.
To jest dopiero pierwsza część naszej rozmowy z panem Arturem, kolejna część będzie już za tydzień, w której przeczytacie między innymi o uzależnieniu i współuzależnieniu. Jeśli masz pytania, wątpliwości, chcesz się podzielić własnym doświadczeniem lub zwyczajnie potrzebujesz porozmawiać – napisz do nas na wsparcie@widzewiecej.pl. Wiadomości mogą być anonimowe, a do pomocy w odpowiedziach, angażujemy odpowiednich specjalistów.
Anna Breguła
