W dzieciństwie często przyjmujemy różne role – jesteśmy astronautami, księżniczkami, rodzinnymi błaznami malującymi uśmiech na twarzach najbliższych. Często jednak pod pozorem niewinnej zabawy, przyjmujemy role specjalnie, żeby przetrwać. Zwłaszcza jeśli wychowujemy się w rodzinie dysfunkcyjnej. Szczegółowy opis ról, jakie przyjmują dzieci w rodzinach alkoholowych znajdziecie w poprzednim artykule.
Tak skrzętnie wypracowane mechanizmy obronne zostają z nami na bardzo długo – nawet jeśli w dorosłym życiu mamy ustabilizowaną sytuację to wiele zachowań nadal nam towarzyszy. Trudno bowiem zrezygnować z bezpiecznego schronienia, nawet jeśli wiąże się ono z masą negatywnych odczuć. W końcu lepsze zło znane niż nieznane (D. Hulick, Honor Złodzieja).
Jaki wpływ mają role przyjęte w dzieciństwie?
Bohater rodziny to najczęściej najstarsze dziecko. Szybkie dorastanie i poczucie odpowiedzialności za innych stanowi podstawę do rozwoju perfekcjonizmu, a w niektórych sytuacjach, wręcz pedantyzmu. Osoby pełniące te funkcję w młodości, jako dorośli ludzie często przesadnie angażują się nawet w najbardziej niewdzięczne zadania. Mimo niskiego poczucia własnej wartości i braku docenienia z zewnątrz, przymus radzenia sobie z najtrudniejszymi sytuacjami skłania ich do ciągłego podejmowania trudnych zadań. Co ciekawe, osoby te z reguły osiągają wyznaczone cele, a przez społeczeństwo są postrzegane jako rozważne, silne i świetnie radzące sobie w życiu. Bohaterowie rodziny często wybierają zawody związane z opieką i pomaganiem. Taka ścieżka kariery pozwala im na realizowanie potrzeby bycia odpowiedzialnym za innych.
Kozioł ofiarny, zarówno jako dziecko, jak i dorosły ma problemy ze znalezieniem dla siebie odpowiedniego miejsca. Problemy z nauką, a często także brak odpowiedniego wykształcenia, powodują, że kozioł jako dorosła osoba nie potrafi odnaleźć się w społeczeństwie. Znalezienie i utrzymanie pracy z reguły kończy się niepowodzeniami, które dodatkowo podsycają poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Relacje uczuciowe także często są pełne agresji, lęków i złości, a trudności w porozumieniu się prowadzą do rozstania i poczucia kolejnej porażki. Jeśli kozioł ofiarny podejmuje się już jakiegoś zajęcia to nadal uważa, że jest niewiele wart i nie zasługuje na lepsze warunki.
Wydawać by się mogło, że uciekające w świat wyobraźni aniołki (niewidzialne dzieci) nie powinny mieć problemów w dorosłym życiu. Nic bardziej mylnego. Oddalanie się od realnego, problematycznego świata warunkuje problemy w relacjach społecznych. Osoby pełniące tę rolę często czują się wyobcowane, trzymają się na uboczu, nie wymagając niczego od świata zewnętrznego. Trudności w nawiązywaniu relacji spowodowane są brakiem zaangażowania (w końcu nigdy, nikt tego nie wymagał). W relacjach biznesowych aniołki również są niepewne i niewidzialne. Podejmują pracę w celu zaspokajania podstawowych potrzeb i z chęci bycia samowystarczalnym, ale bez ambicji, nigdy nie proszą o podwyżkę i nie starają się o awans. Realny świat wydaje im się nieprzychylny, często popadają w uzależnienia od substancji psychoaktywnych, które pomagają oderwać się od rzeczywistości.
Wypracowane pozytywne nastawienie maskotek także nie jest ułatwieniem w dorosłym życiu. Osoby te często znajdują się w centrum zainteresowania, są pełne energii, aktywne, mają dużo znajomych. Popularność nie jest jednak lekarstwem na samotność, zwłaszcza, że duża część otoczenia traktuje często maskotki z nieufnością i przymrużeniem oka. Za żartobliwymi tekstami najczęściej ukryte jest przygnębienie, lęk i smutek. Maskotki nie potrafią budować stałych, dojrzałych relacji – przede wszystkim dlatego, że przez długi czas same pozostają niedojrzałe. Ponadto, osoby te są uważane za łatwowierne, infantylne oraz łatwe do manipulacji. Mają również trudności z rozwiązywaniem codziennych problemów, co powoduje dodatkowy stres, dzięki któremu chętnie sięgają po używki.
Ostatnią z ról jest wspomagacz. Jako osoba najbardziej opiekuńcza, a jednocześnie najbardziej sprzyjająca do rozwoju uzależnienia ma największą szanse na odtworzenie scenariusza z rodzinnego domu w dorosłym życiu. Duże pokłady empatii oraz umiejętność znajdowania wymówek w każdej sytuacji sprawia, że osoba taka jest lubiana, ale również wykorzystywana przez otoczenie. Wspomagacze często angażują się w relacje z osobami uzależnionymi – chcąc im pomóc, tworzą idealne środowisko do podtrzymania destrukcyjnych zachowań.
DDA i DDD w społeczeństwie
Każda z wyżej opisanych ról pozwala przystosować się do trudnej sytuacji w okresie dojrzewania. W dorosłym życiu jednak bardzo utrudnia dopasowanie się do społeczeństwa i znalezienie własnego miejsca. Nie oznacza to, że osoby pochodzące z rodzin DDA i DDD są z góry skazane na porażki – dzięki odpowiedniemu wsparciu oraz terapii jest dla nich szansa na poprawę życia i zwiększenie komfortu psychicznego.
Aleksandra Folant
