Menu Zamknij

Emocje

         Na przestrzeni wieków postrzeganie emocji ulegało zmianom. I tak na przykład starożytni Grecy traktowali je na równi z rozumem uważając, że wzajemnie się uzupełniają. Z kolei w okresie Oświecenia twierdzono, że emocje są instynktowne i irracjonalne, przez co nie są elementem człowieczym, lecz zwierzęcym, gdyż człowiek to istota rozumowa. Emocje przeszkadzały mu w rozumowym funkcjonowaniu. To dwustronne spojrzenie na emocje, dyskusja na ich temat obecna jest również w obecnych czasach.

Źródło emocji.

         Po pierwsze, skąd biorą się emocje? Ich źródłem są wszelakie bodźce, jakie odbieramy. Możemy na nie różnie reagować, w zależności od sytuacji, w której się znajdujemy. Np. odgłosy burzy i pioruny mogą nas fascynować, gdy jesteśmy w bezpiecznym miejscu, bądź przerażać, gdy jesteśmy w miejscu mniej bezpiecznym. Kolejnym źródłem emocji są potrzeby. Jeśli uda nam się je zrealizować, żywimy przyjemne odczucia. Jeżeli ich spełnianie idzie opornie lub jest niemożliwe, żywimy odczucia nieprzyjemne. Następnym źródłem jest kontakt z samym sobą. Akceptacja własnego ja wyzwala uczucia pozytywne, jej brak-negatywne. Emocje ukazują, jakie znaczenie dla nas mają spotykające nas zdarzenia.

         Kiedy pojawiają się emocje? Pojawiają się wtedy, gdy występujące zdarzenie interpretujemy jako znaczącego dla nas, dotyczącego bezpośrednio bądź pośrednio naszych celów, wartości, przekonań. 

Częściami składowymi emocji są: doświadczenia o podłożu somatycznym, tendencje do podejmowania określonych działań, myśli towarzyszące danej sytuacji oraz ekspresja mimiczna.[1] Omówmy teraz te komponenty. Emocje wpływają na funkcjonowanie organizmu. Doznania somatyczne to reakcja naszego ciała, np. potliwość dłoni w sytuacji stresowej. Myśli towarzyszące tym doznaniom, są bardzo ważne, ponieważ pozwalają nam na rozpoznanie danej emocji. Jeśli natomiast chodzi o ekspresję mimiczną (i pantomimiczną) to są to różnego rodzaju zmiany w wyglądzie, ruchy tudzież dźwięki, jakie wykonuje jednostka podczas odczuwania emocji.

Podział emocji.

         Emocje dzielimy na podstawowe i pochodne. Podstawowymi są te emocje, które w różnych kręgach kulturowych są wyrażane i rozpoznawane tak samo. Amerykański profesor Robert Plutchik wyróżnił ich osiem:

  1. Strach;
  2. Złość;
  3. Smutek;
  4. Radość;
  5. Akceptacja;
  6. Wstręt;
  7. Antycypacja;
  8. Zaskoczenie.

Stwierdził on również, iż pozostałe emocje powstają w wyniku współistnienia emocji podstawowych. Dlatego właśnie nazywamy je wtórnymi.

            Pewne emocje, takie jak np. wstyd czy poczucie winy, pełnią w nas funkcję jakoby kontrolerów zachowania. To, z jaką mocą nas kontrolują, zależy od siły ich inkluzji, zakorzenienia. Najmocniej odczuwamy te, które wpojono nam podczas socjalizacji. Jeśli w domu przeważała atmosfera wsparcia, miłości, wyrozumiałości, uczymy się tego. Jeśli natomiast przeważała atmosfera kłótni, krzyki stres, rodzi się w nas poczucie winy, stres czy strach przed światem. To właśnie przeważające modele wychowania konstytuują nasz model emocji, zwłaszcza tych kontrolujących.

Czynniki wpływające na emocjonalność.

         Wiemy już, że wpływ na nasze emocje ma wpływ socjalizacja, a co poza nią wpływa na emocjonalność? Oprócz wychowania wpływ na emocjonalność ma temperament, który wpływa na rytm oraz tempo funkcjonowania układu nerwowego, wpływa na wrażliwość zmysłową tudzież emocjonalną. Temperament konstytuuje siłę bodźca wpływającą na reakcję emocjonalną. Innymi słowy mówiąc, mówi nam jak silny musi być bodziec, by wywołać w danej jednostce reakcję emocjonalną.

Kolejnym czynnikiem są tendencje osobowościowe jednostki. Mamy tu na myśli szczególnie ekstrawersję bądź introwersję oraz neurotyczność. Jednostki wysoce neurotyczne charakteryzują się tendencją do częstego przeżywania negatywnych emocji, np. smutku czy złości oraz zbytnim samokrytycyzmem i niewielką odpornością na stres bądź całkowitym jej brakiem. Kolejnym wymiarem jest ekstrawersja cechująca się, ogólnie rzecz biorąc, dążeniem do relacji społecznych, podatnością do przeżywania pozytywnych emocji, np. radości czy optymizmu.  Z kolei introwersja stanowi przeciwieństwo ekstrawersji.

Inteligencja emocjonalna.

            Najprościej rzecz ujmując, inteligencją emocjonalną (emotional quotient – EQ ) nazywamy świadome korzystanie z emocji w celu poznania siebie tudzież świata. Jest to umiejętność rozpoznawania przez jednostkę stanów emocjonalnych u siebie oraz u innych.

Inteligencja emocjonalna składa się z pięciu komponentów. Są to:

  1. Samoświadomość (wraz z samooceną) – Jest to umiejętność rozpoznania swego stanu emocjonalnego i świadome przeżywanie go.
  2. Samokontrola/Samoregulacja – Jest umiejętność panowania nad swymi stanami emocjonalnymi.
  3. Motywacja – W tym rozumieniu jest to zdolność podporządkowania stanów emocjonalnych tudzież myśli do realizacji wyznaczonych celów.
  4. Empatia –  Jest to zdolność „wczuwania” się w stany emocjonalne innych, umiejętność ich zrozumienia.
  5. Ostatni komponent tworzą umiejętności społeczne, w których skład wchodzą m.in. perswazja, asertywność, współpraca czy wreszcie przywództwo i umiejętności działania. – Najprościej pisząc, są to umiejętności nawiązywania relacji  z ludźmi oraz współpracy z nimi.

Nad wszystkimi wyżej wymienionymi komponentami inteligencji emocjonalnej można pracować, można je rozwijać. Co nam daje inteligencja emocjonalna? Pozwala nam ona podejść racjonalnie do sytuacji wywołujących silne emocje, pozwoli nam spojrzeć na wszystko z, kolokwialnie pisząc, dystansem. Przez to też bardziej panujemy nad sobą i swoim zachowaniem.

Radzenie sobie z emocjami.

            Na koniec chcielibyśmy omówić techniki radzenia sobie z emocjami, zwłaszcza tymi  nieprzyjemnymi. Jak nauczyć się je kontrolować? Otóż należy zacząć od prawidłowego rozpoznania emocji, od jej zrozumienia. Nie możemy sami przed sobą udawać, iż nie odczuwamy w danym momencie żadnej emocji, podczas gdy dostajemy wyraźne oznaki z ciała, np. czerwienimy się bądź drżymy. Musimy zauważyć, że mamy w sobie w danym momencie jakąś emocję. Kolejnym krokiem jest jej nazwanie, wyrażone w myślach bądź na głos.  Trzecim krokiem jest pozwolenie sobie na poczucie danej emocji. Chodzi o to, by pozwolić sobie ją przeżyć, wypełnić się nią, nie zaś zamknąć w zakamarkach podświadomości, gdyż skumulowanie niewyrażonych emocji może sprawić ich wybuch w nieodpowiednim momencie i brak kontroli nad nimi, jak to zauważył S. Freund – „Niewyrażone emocje nigdy nie umierają. Zostają zakopane żywcem, aby powrócić później w znacznie gorszej postaci”. Łączy się to z kolejnym krokiem, którym jest wyrażenie emocji. Po to właśnie, aby w nas nie zastygły. Ostatnim krokiem jest działanie, czyli wyciąganie wniosków z przeżywanych stanów emocjonalnych, uczenie się siebie i swoich reakcji.

            Wróćmy jeszcze na chwilę do wyrażania emocji. Obejmuje ono wiele różnych sposobów. Choć może świat nie zawsze chce wiedzieć o naszych emocjach, szczególnie tych nieprzyjemnych, nie znaczy to, że nie powinniśmy o nich rozmawiać. Emocje są ważne, powinniśmy umieć je wyrażać, rozmawiać o nich. Nie możemy trzymać ich w sobie, aby nie zrobić sobie tym krzywdy. Zatem jak możemy je wyrazić? Sposób wyrażania emocji wynika ze świadomości ich wagi w konstruowaniu relacji społecznych. Emocje możemy wyrażać w sposób konstruktywny bądź nie konstruktywny. W tym rozumieniu konstruktywność występuje jako uzewnętrznienie uczuć w sposób sprzyjający budowaniu relacji z innymi. Natomiast nie konstruktywne wyrażanie emocji to np. krzyki, niszczenie przedmiotów, objadanie się bądź głodzenie. Możemy rzec, że są to sposoby nieakceptowane społecznie. Jak zatem wyrazić emocje w sposób konstruktywny? Pierwszą opcją jest prowadzenie dzienniczka emocji, w którym opisywalibyśmy nie tylko to, jak się czujemy, ale też tło tych emocji, czyli wydarzenia bądź osoby, które przyczyniły się do zaistnienia u nas danego stanu emocjonalnego. Jeśli opanowały cię złość, agresja bądź frustracja, zamiast krzyczeć na siebie bądź inną osobę, radzimy wyżyć się np. na poduszce bądź pluszaku. Kolejną metodą jest rozmowa o emocjach, które przeżywamy, z zaufaną osobą, która nas wysłucha, poradzi, wesprze. Kolejną naszą propozycją jest sport. Wiemy, że brzmi to lakonicznie, tak stereotypowo, ale faktem jest, iż trening, jakakolwiek aktywność fizyczna, uwalnia w naszych organizmach endorfiny, które pomagają nam uporać się z emocjami, szczególnie tymi nieprzyjemnymi.

Mamy nadzieję, iż któraś z podanych propozycji pomoże Wam choć w pewnym stopniu uporać się z emocjami, które nie zawsze można wyrazić wprost.

Emocje są częścią nas i warto się z nimi zaprzyjaźnić. W najbliższym czasie na naszych mediach społecznościowych przyjrzymy się zarówno emocjom jak i sposobom radzenia sobie z nimi. Zapraszamy do obserwowania.

Klaudia Nieżurawska


Źródła:
L. Golińska, Emocje: przyjaciel czy wróg, Instytut Psychologii Zdrowia, Warszawa, 2002r.
https://www.ruchspoleczny.org.pl/zdrowiej/jak_radzic_sobie_z_emocjami-75.html

0
    0
    Twój koszyk
    Twoj koszyk jest pustyPowróć do sklepu